Jak rozmawiać z dzieckiem o chorobie? A może bajka?

Była sobie mamusia Monika, tatuś Przemek i synek Grześ

Pewnego razu mama musiała trafić do szpitala i Grześ bardzo tęsknił za mamą.
Kochał ją bardzo mocno i chciałby, żeby już wróciła do domu.
-Tatusiu gdzie jest mama?
-Mamusia jest w szpitalu ponieważ zachorowała
– a kiedy wróci?? drążył temat
-Nie wiem kochanie. Muszą mamusi zrobić wszystkie badania aby dowiedzieć się co tak naprawdę mamie dolega
– ale ja chce, żeby mamusia wróciła. Tęsknie z mamo.
Grzesiowi poleciały łzy po policzkach
Tata też nie wiedział co ma robić. Przytulił mocno synka do siebie ale i to nie ukoiło żalu. Młody wyrwał się z objęć i wybiegł z pokoju trzaskając za sobą drzwi.
To był najgorszy tydzień w życiu całej trójki.
Niepewność, tęsknota , obawa to za dużo jak dla małego chłopca. Na szczęście po tygodniu mama wróciła do domu i wszyscy byli szczęśliwi
– Co Ci jest mamusiu?? Dlaczego mnie zostawiłaś na tak długo??
-Kochanie nie zostawiłam Cię. Po prostu musiałam poleżeć w szpitalu aby lekarze zrobili wszystkie badania i abym mogła podjąć leczenie
– ale co Ci jest mamusiu?
-Mam stwardnienie rozsiane. To jest taka choroba gdzie trzeba dużo odpoczywać, dużo ćwiczyć, dobrze się odżywiać
– Nie martw się mamusiu wszystko będzie dobrze.
Mama nie wiedziała, że jej mały synek jest tak dzielny i odpowiedzialny jak na swój wiek. Cała trójka mocno się przytuliła wiedzieli, że będzie wszystko dobrze. Musi być wszystko dobrze. Pomimo strachu wszyscy byli szczęśliwi bo mieli siebie, największy skarb jaki można mieć w życiu. A z resztą jakoś sobie poradzą.