Kochany Synku

Teraz śpisz i tak na Ciebie patrze i sobie myślę: jak uchronić Cię przed złem tego świata? Jak sprawić żebyś był szczęśliwy? Nie wiem tego. Jedynie co mogę to kochać Cie. Czasami nerwy ponoszą człowieka i wtedy pluje sobie w twarz jak można tak traktować dziecko? Kochany synku pomimo wielu słabości pamiętaj, że Ty jesteś moja siłą. Dziękuję za każdy Twój dzień, za każdy Twój oddech. I mam nadzieję, że kiedyś zrozumiesz, ze to chwilę słabości, brak sił a nie brak miłości sprawiają, że czasem krzyczę.